Nie wstydź się! - czyli skąd się bierze wstyd seksualny w kulturze Zachodu?

Wydrukowano z portalu
21 plus 7

Społeczeństwo, w jakim żyjemy, ustanawia pewien system zasad, reguł i norm, których powinniśmy przestrzegać, żeby nie narażać się na oburzenie lub pogardę ze strony otoczenia.

Wstyd to strach przed oceną społeczną, który wiąże się z obniżeniem poczucia własnej wartości. Jednak skąd się on bierze i czego tak naprawdę się boimy?

Nagość jest czymś zupełnie naturalnym dla małego dziecka. Jednak wraz z rozwojem świadomości własnej płci i przez trening społeczny (np. uwagi rodziców co jest dobre, a co złe) ludzie zaczynają wartościować pewne zjawiska. Na drodze uczenia się zauważamy, że nagość należy zachować tylko dla siebie i ewentualnego partnera.

Wstyd seksualny dotyczy przede wszystkim nagości, wydzielin ciała, kształtu piersi i genitaliów, a także zachowań seksualnych. Na co dzień nie stykamy się z nagimi ludźmi, tym bardziej uprawiającymi seks. W związku z tym, że brakuje nam możliwości porównywania się i swobodnego rozmawiania na tematy związane z seksualnością, wielu z nas zadaje sobie pytania: czy mój penis jest za krótki?, czy moje piersi są kształtne?, czy jestem dobry w łóżku?, czy ze mną jest coś nie tak?

Nasze obawy zakradają się do życia seksualnego. Wstydzimy się odsłonić ciało przed partnerem, wstydzimy się mówić o naszych potrzebach seksualnych, wstydzimy się prosić o spełnianie naszych fantazji, wstydzimy się uprawiać seks. Niepewność i poczucie wstydu utrudniają lub nawet uniemożliwiają nam podjęcie aktywności seksualnej. Coraz częściej do seksuologów trafiają pacjentki i pacjenci, którym właśnie wstyd blokuje możliwość przeżywania przyjemności seksualnej i orgazmu.

Warto też wspomnieć, że część badaczy starających się ustalić źródło poczucia wstydu odnajduje je w Biblii. W Księdze Rodzaju znajdujemy opowiadanie o skosztowaniu owocu zakazanego, czego konsekwencją było wygnanie z raju Adama i Ewy. Uważa się, że to wtedy po raz pierwszy spostrzegli swą nagość, poczuli wstyd i zasłonili genitalia listkami figowymi.

Niezależnie od tego, czy poczucie wstydu pochodzi od Boga, czy też jest efektem treningu społecznego, może ono niekorzystnie wpłynąć na jakość naszego życia seksualnego. Nagość jest czymś zupełnie naturalnym i nie warto skrywać swojego ciała przed sobą samym i partnerem. Warto polubić i zaakceptować swoje piersi, genitalia czy odgłosy, ponieważ dzięki temu mamy szansę na spontaniczny, pełen rozkoszy seks.

Skomentuj artykuł

Nie dzisiaj kochanie... - 10 prawdziwych powodów, dla których kobiety odmawiają seksu Seks oralny