Antykoncepcja i libido

Wydrukowano z portalu
21 plus 7

Zygmunt Freud, tworząc pojęcie libido, charakteryzował je jako energię życia, energię popędu.
W warstwie seksualnej ten pociąg do partnera, ta siła regulująca wszystko, co dzieje się między kochankami, stanowi niezwykłą wartość. Jednocześnie jest to pojęcie tak skomplikowane, że często nie poddaje się prostym metodom oceny i postrzegania.

Zatem czym jest libido? Siłą pchającą nas w ramiona innych ludzi, napędem, popędem? A może przeciwnie, czymś zupełnie błahym?

Libido męskie i żeńskie różni się od siebie diametralnie. Popęd u każdego z nas przedstawia się inaczej, jednak u kobiet ma on kilka cech wspólnych. Przede wszystkim jest zjawiskiem zmiennym. Potrafi się zmieniać w ciągu dnia, zmienia się w ciągu życia, wraz z wiekiem, zmienia się również cyklicznie w trakcie cyklu miesiączkowego. Zmienia się pod wpływem tego, co robimy, ulega osłabieniu lub wzmocnieniu również w wyniku tego, czego nie robimy.

Modulacje libido, nastroju i emocji kobiecych przypisuje się zmianom hormonalnym zachodzącym w trakcie cyklu miesiączkowego.
Różne stężenia hormonów płciowych w poszczególnych fazach cyklu, ich równowaga lub dysregulacja prowadzą do tego, że u kobiet nie sposób mówić o libido w sensie układu stacjonarnego. Nawet pomijając wpływ hormonalny, dojść można do wniosku, że uczucia i emocje związane z seksualnością nie zachowują nigdy wartości stałych. Nasze obowiązki, codzienne trudy i wyzwania, związany z nimi stres, połączona z nimi cała gama emocji powodują, że trudno mówić o równie stałym libido choćby przez dwa następujące po sobie dni miesiąca.

Wpływom hormonalnej czynności układu podwzgórze–przysadka–jajnik podlega każda kobieta.
Układ ten, zapewniając cykliczne zmiany w obrębie narządu rodnego, gwarantuje hormonalne rodeo każdej miesiączkującej pacjentce. W pierwsze fazie cyklu dzięki wysokiemu poziomowi estrogenów pacjentka z pewnością określi swoje libido jako wysokie i wyznaczy jego szczyt najpewniej w okolicy zbliżającej się owulacji. W drugiej fazie cyklu powie jednak, że czuje się gorzej, mniej atrakcyjnie i mało seksownie ze względu na wyższy poziom progesteronu. Libido znacznie się obniża, a punkt zero osiągnie przed mającą wystąpić wkrótce miesiączką. Dzieje się tak dlatego, że spadają jednocześnie poziomy i estrogenów i progesteronu.

Jak to działa?

W świetle badań nad płodnością i popędem seksualnym wychodzi na jaw statystycznie nieuzasadniony wniosek, że antykoncepcja obniża libido. W grupie 30-50% kobiet, które swoje libido oceniają jako niskie, tylko 2% wiąże to z przyjmowaniem antykoncepcji. Zwracają uwagę dwie rzeczy – jedna to ta, że blisko połowa kobiet napotyka problem obniżonego libido w swoim życiu. To dużo. Truizmem jest jednak fakt, że żyjemy w takim tempie, stresie i nerwach, że na pewne rzeczy po prostu brakuje nam albo czasu, albo ochoty. Druga sprawa dotyczy tych kobiet, które winią antykoncepcję hormonalną za swoje problemy. To właśnie na pomocy tej grupie pacjentek powinien skupić się lekarz ginekolog. Odpowiednia edukacja w zakresie antykoncepcji, wnikliwy wywiad chorobowy z pacjentką, analiza jej cyklu miesiączkowego – to niezbędne dane, by właściwie dobrać preparat hormonalny. Nie sposób, rzecz jasna, zawsze i każdej pacjentce już za pierwszym razem zaproponować preparat, którego działanie będzie dla niej najkorzystniejsze. Należy pamiętać przede wszystkim o tym, że tak modne dobieranie tabletek według sugestii pacjentki – „bo koleżance to pomaga” – jest najczęściej skazane na porażkę. Każda pacjentka to nie tylko skomplikowany układ hormonów, lecz także jej osobowość, zawód, obowiązki, podejmowane wyzwania. To także szereg chorób towarzyszących, wskazań i przeciwwskazań do zastosowania konkretnego sposobu antykoncepcji. Wdrożenie wybranego preparatu jest więc swego rodzaju eksperymentem, który pacjentka ocenia po około trzech miesiącach stosowania. Z pewnością bardziej zadowolona będzie z tych preparatów, które dają możliwie największe zabezpieczenie przed ciążą, oraz z tych, których stosowanie prowadzi do jak najmniejszej liczby błędów użytkowniczki, dając jej tym samym największy komfort użytkowania.

Pacjentki skarżące się na spadek libido często nie dostrzegają innych czynników wpływających na swój popęd.
Trudny okres w pracy, stresujący projekt, wymagający szef, kłótnia z mężem, przewlekłe zmęczenie prawie zawsze powodują obniżenie libido. Także problemy zdrowotne takie jak infekcje dróg rodnych, mastodynia (bolesne piersi), powtarzające się zespoły bólowe miednicy mniejszej mogą skutecznie ograniczyć napęd seksualny. Szybkie pokonanie trudności i zażegnanie problemów poprawi również libido. W przypadku grupy kobiet, u których takie działanie nie przyniesie korzyści, należy kompleksowo wdrożyć postępowanie diagnostyczne dotyczące schorzeń czy chorób mogących patologicznie obniżać popęd seksualny. Zdarzają się sytuacje, w których z pomocą musi przyjść psycholog lub psychiatra. W przypadku pacjentek zmagających się z obniżonym nastrojem czy depresją ważny jest stały nadzór lekarski, ponieważ leki hormonalne mogą te problemy pogłębić.

Nie było, nie ma i nie będzie prostego przepisu na wysokie libido.
Dbanie o dobry stan zdrowia, zarówno psychicznego, jak i fizycznego, odpowiednia dieta, unikanie używek, higiena snu, unikanie sytuacji stresowych czy stosowanie odpowiednich preparatów antykoncepcyjnych mogą być kluczem do sukcesu. Łatwiej powiedzieć niż zrobić, ale z pewnością wyzwanie pobudzi apetyt.

Skomentuj artykuł

Antykoncepcja hormonalna w czasie laktacji Antykoncepcja i libido - czy da się to pogodzić?