Cykl miesiączkowy - hormonalne rodeo

Wydrukowano z portalu
21 plus 7

Każdego miesiąca kobieta podlega cyklicznym zmianom hormonalnym. Zmiany te – zależne od wzrostu lub spadku hormonów – powodują, że w danym momencie cyklu samopoczucie może być bardzo dobre, nastrój stabilny, a chęci do działania duże. Są jednak chwile, gdy spadek nastroju, drażliwość, zdenerwowanie i słabe samopoczucie potrafią skutecznie utrudnić codzienne obowiązki. Czy mając wiedzę o tych zmianach i o znaczeniu mechanizmów sterujących cyklem miesiączkowym, można w jakiś sposób przeciwdziałać negatywnym objawom? Czy można pomóc w podniesieniu jakości życia u kobiety, pozytywnie wpłynąć na jej relacje interpersonalne i aktywność towarzyską w czasie „trudnych dni”?

Cykl miesiączkowy możemy podzielić na kilka faz, w których emocje, nastawienie i odczucia kobiety mogą się zmieniać jak w kalejdoskopie. W pierwszej fazie cyklu, charakteryzującej się względnie wysokim stężeniem estrogenów – „hormonów radości”, kobieta doświadcza bardzo pozytywnych odczuć. Pierwsza połowa miesiąca to okres dobrego samopoczucia i szczęścia. Nastawienie do życia, obowiązków, pracy jest ochocze, nastrój stabilny, myśli pozytywne. Trudności nie są kojarzone z problemami, tylko z wyzwaniem, duże pokłady energii pozwalają działać efektywnie. Również masa ciała może być nieznacznie niższa po miesiączce. Fakt ten tłumaczony jest mniejszym zatrzymywaniem wody w organizmie. Kobieta czuje się tym samym atrakcyjniejsza. Z każdym dniem od zakończonej miesiączki rośnie ochota na seks, im bliżej do spodziewanej owulacji (12.-14. dzień cyklu), tym jest ona większa.

Owulacja – czyli uwolnienie komórki jajowej – jest momentem kulminacyjnym w cyklu hormonalnym. W przypadku zapłodnienia zachodzące zmiany przygotowują kobietę na zbliżające się wyzwanie bycia w ciąży. W razie braku zapłodnienia organizm kobiecy zostaje przestawiony na zmiany degeneracyjne. Spada poziom estrogenów, rośnie natomiast stężenie progesteronu. Kobiety z każdym dniem narzekają na coraz gorsze samopoczucie, wcześniejsza euforia zmienia się w nastroje dysforyczne. Poczucie braku popędu przy dodatkowych spadkach nastroju prowadzi do trudności w codziennych obowiązkach, efektywność podejmowanych czynności maleje. Radości jest mniej, przeważa drażliwość i brak cierpliwości. Spadające stężenie hormonów wydzielanych przez ciałko żółte w sytuacji, gdy nie dochodzi do zapłodnienia, prowadzi do stymulacji komórek odpowiedzialnych za magazynowanie wody. Gromadzi się ona głównie w dolnych partiach ciała, powodując wrażenie ciężkości nóg, kobiety skarżą się na wzdęcia. Poczucie własnej atrakcyjności jest mniejsze, podobnie jak zainteresowanie kontaktami seksualnymi. Spadek stężenia serotoniny może prowadzić do większego zapotrzebowania na glukozę przyjmowaną z dietą – jak nigdy smakuje wtedy czekolada i inne słodycze. Zbliżająca się miesiączka dla części kobiet jest najmniej pożądanym momentem cyklu miesiączkowego.

PMS i PMDD

Kobiety, które w nader silny sposób doświadczają problemów okresu przedmiesiączkowego, dzieli się w zależności od nasilenia tych nieprzyjemności na dwie grupy:

  • pacjentki zmagające się z zespołem napięcia przedmiesiączkowego (PMS),
  • pacjentki cierpiące na przedmiesiączkowe zaburzenia dysforyczne (PMDD).

Pierwsza grupa kobiet, u których występują objawy PMS, to około 10–30% miesiączkujących. To klinicznie zaburzenie obejmuje różne objawy, a wśród nich najczęściej występują:

  • objawy somatyczne: obrzęki kończyn dolnych, bóle, tkliwość piersi, bóle głowy, wzdęcia, zaparcia;
  • objawy behawioralne: zaburzenia snu, zmiana łaknienia, problemy z koncentracją, utrudnione kontakty społeczne;
  • objawy zaburzeń emocjonalnych: drażliwość, brak cierpliwości, wahania nastroju, lęk, niepokój objawy depresyjne.

Przedmiesiączkowe zaburzenie dysforyczne dotyka ok. 2–9% miesiączkujących kobiet. Podobnie jak w przypadku PMS zmiany zachodzące w trakcie II fazy cyklu dotyczą w tym zaburzeniu emocji i zachowania. Jednak w przypadku PMDD objawy ujawniają się z większym natężeniem i trwają dłużej. W znacznym stopniu zaburzają codzienne funkcjonowanie i znacząco zmniejszają jakość życia.
Obecnie brak jednoznacznych dowodów na to, skąd u niektórych pacjentek dolegliwości te występują, a u innych są tak silne, że przeszkadzają w normalnym funkcjonowaniu. Przyczyn upatruje się w układzie hormonalnym i jego równowadze – zmiany stężeń estrogenów i progesteronu to główni winowajcy. Często jednak, mimo kolejnych kontrolnych badań hormonalnych, okazuje się, że stężenia te są w normie. U tych kobiet postuluje się zwiększoną wrażliwość na wahania prawidłowych stężeń hormonów płciowych. Wśród najnowszych teorii badacze podają pod rozwagę wpływ estradiolu i progesteronu na układy neuroprzekaźników: serotoniny i kwasu gamma-aminomasłowego. Podkreślane jest również to, że występowanie tych dolegliwości (PMS i PMDD) może mieć podłoże genetyczne. Oba zaburzenia mogą także częściej ujawniać się u kobiet otyłych i mniej aktywnych fizycznie. Użytkowniczki hormonalnej antykoncepcji ucieszy fakt, że u tych pacjentek zaburzania te występują rzadziej.


Leczenie

Kompleksowa ocena zaburzeń, kwalifikacja do określonej grupy problemów hormonalnych pozwoli na dobranie odpowiedniego schematu postępowania leczniczego. Dla wszystkich kobiet cierpiących na PMS lub PMDD istotna jest w pierwszej kolejności zmiana trybu życia – zaprzestanie palenia, ograniczenie do minimum spożycia alkoholu, unikanie stresu, systematyczny wysiłek fizyczny. Odpowiednia podaż węglowodanów, mikroelementów i witamin (B6, D i E) również spowoduje zmniejszenie intensywności odczuwania skutków tych zaburzeń. Dodatkowy efekt może poczuć pacjentka stosująca środki z grupy niesteroidowych leków przeciwzapalnych (NLPZ) lub selektywnych inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI). Funkcję ograniczającą te nieprzyjemne doznania mają także leki, które hamują owulację. Korzyść, która płynie ze stosowania antykoncepcji hormonalnej w formie dwuskładnikowej tabletki, jest pozytywnie oceniana przez stosujące ją kobiety.


Stopień skomplikowania mechanizmów rządzących cyklem miesiączkowym u kobiety jest ogromny. Wzajemne współdziałanie hormonów, ich zmiany stężeń oddziałują nie tylko na narząd rodny, ale również na psychikę i sferę emocjonalną. Odpowiednie postępowanie w przypadku dysregulacji tych mechanizmów pomoże poradzić sobie z nieprzyjemnymi dolegliwościami, które niosą za sobą zespoły PMS i PMDD.

Skomentuj artykuł

Cukrzyca a ciąża Cytologia