Jak powinna wyglądać gra wstępna

Wydrukowano z portalu
21 plus 7

Dobra gra wstępna przed seksem

Ars amandi – sztuka miłości to wiedza, którą chciałby posiąść każdy kochanek. Umiejętności służące zawładnięciu pożądaniem, sercem i ciałem partnera były obiektem doświadczeń i eksperymentów wielu pretendentów do miana najlepszego casanovy. Bonnie i Clyde, Pola Negri i Rudolf Valentino czy Romeo i Julia – charakteryzowali się magnetycznym przyciąganiem, niespotykanym romantyzmem i „tym czymś”, co czyniło z nich legendarnych kochanków.

Dobra gra wstępna - najważniejsze zasady

Tajemna wiedza o sztuce kochania, przekazywana z pokolenia na pokolenia, w rzeczywistości jest tak samo skomplikowana co prosta. Przepisem na sukces wydaje się wykluczenie egoizmu, spojrzenie na potrzeby drugiej strony i czerpanie przyjemności z zadowolenia partnera. Od wieków mężczyźni, którzy rozumieli kobiety, umieli ocenić ich potrzeby i nastroje, byli obiektami westchnień i wiecznej miłości. Najważniejsza wskazówka stawia dobrą grę wstępną na równi z samym aktem miłosnym. W wielu sytuacjach to właśnie odpowiednie przygotowanie gwarantuje finalnie „zwycięstwo”. I tu zaczynają się schody – jak przygotować partnera na niezapomniane doznania?

Pierwsze z czego trzeba zdać sobie sprawę, to, że każda i każdy z kochanków potrzebuje czegoś innego. Różnice, wbrew opinii wielu wytrawnych „znawców”, są ogromne – zupełnie odmiennych doznań oczekuje ona, a czym innym kieruje się on. Nieporozumienia płynące z tej wiedzy, potrafią przekreślić udane zbliżenie. Potrzeby kobiet opierają się na o wiele bardziej skomplikowanych mechanizmach niż u mężczyzn. Wielopoziomowe przygotowanie zaczyna się znacznie wcześniej niż wejście do sypialni. Żart dotyczący tego, że najlepsza gra wstępna u kobiet zaczyna się z samego rana nie jest pozbawiony ziarna prawdy. Udany dzień, rozluźnienie, brak trosk, miły i romantyczny wieczór, kwiaty, kolacja – to projekt na udane uniesienia. Jednak nic nie jest takim afrodyzjakiem jak czuły, wyrozumiały, reagujący na zmienne potrzeby partner. Szkoła uwodzenia uczy obserwacji i dostosowywania się do tego dynamicznego stanu.

Dobre sposoby na grę wstępną

Przygotowania do wspaniałych doznań przebiegają nieco inaczej u każdej z płci. Kobiety postawią na zmysły. Dotyk, węch, ciepło, czułość to one doskonale podgrzeją atmosferę. Eksperymentów nigdy dość – odkrywanie sfer erogennych – najmocniej reagujących na stymulację partii ciała, to wspaniały pomysł na podróż w poszukiwaniu uniesień. Przyda się tu jednak sporo nauki – bardzo szybko okaże się, że partnerki mają wiele takich specjalnych obszarów i medal dla tego, który je wszystkie odkryje. Nie bez znaczenia jest tu wnikliwe i ostrożne poszukiwanie. Trzeba także umieć zawrócić ze ślepego zaułka – usilne i nieumiejętne pieszczoty jednej partii ciała, mogą bardzo szybko zgasić płomień namiętności. Tak wydawałoby się zapomniane miejsce, jak np. płatki uszu, wewnętrzna powierzchnia ud czy okolice środkowej linii ciała na plecach, mogą się okazać źródłem przyjemności podczas pieszczot. Będzie to bardzo cenna lekcja anatomii dla każdego kochanka – innego dotyku potrzebują piersi, innego okolice wzgórka łonowego. Co wielu zaskakuje, większość kobiet skupia się na orgazmie łechtaczkowym, a zdecydowanie mniejsza grupa przeżywa orgazm pochwowy. Szokujące bywa to, że dla większości pań stosunek pochwowy może okazać się od początku niesatysfakcjonujący. Osiągnięcie szczytów możliwe będzie tylko w przypadku odpowiedniej stymulacji miejsc erogennych.

Jak wygląda gra wstępna u panów? Mężczyźni to głównie wzrokowcy. To zarazem bardzo proste, jak i bardzo skomplikowane stwierdzenie. Wzrok i wyobraźnia to potężne narzędzia do osiągnięcia przyjemności. Skąpa bielizna czy szlafrok, atrakcyjne ciało kochanki i jego ruch – tak silne stymulanty potrafią zawrócić w głowie każdemu. Wbrew powszechnej opinii, że mężczyźni mają tylko jedną strefę erogenną, można ich znaleźć o wiele więcej. Choć statystyki  wykazują, że mężczyzn coraz częściej „boli głowa”, to wprawne zaloty, zapach lub dotyk z pewnością przepędzą zły nastrój.

Podkreślić warto także fakt, że każda ze stron powinna określić własne potrzeby, a błądzącemu partnerowi wskazać właściwy kierunek. Wytrawny kochanek będzie potrzebować tyle samo podpowiedzi co amator, jeśli zgubi go przesadna pewność siebie. Sztuka obserwacji okaże się tu zbawienna – czasem ochota na intensywne, dynamiczne doznania będzie silniejsza niż pragnienie romantyczno-poetyckich westchnień w sypialni.

Największym błędem byłaby próba stworzenia instrukcji do dobrej gry wstępnej. Tak wiele czynników wpływa na to czy znajdziemy chęć na zbliżenie, tak wiele znaczeń może mieć przygotowanie się na seks, tak wiele zmienić się może w tak bardzo krótkim czasie. Doskonała kontrreakcja na ruch „przeciwnika”, dostosowywanie strategii do zmieniającej się sytuacji, zaskoczenie, przejście z ataku do obrony? Można odnieść wrażenie, że w sypialni rozgrywa się czasem prawdziwa, mistrzowska partia szachów.

VIB/218/05-2018

Skomentuj artykuł

Jak działają antykoncepcyjne tabletki dwuskładnikowe? Jaka antykoncepcja będzie dla mnie najlepsza?