Konflikt serologiczny

Wydrukowano z portalu
21 plus 7

Ciąża jest okresem radosnego oczekiwania na upragnione dziecko i czasem, w którym w organizmie kobiety dzieją się niesamowite rzeczy. Zmiany jakie zachodzą, by przystosować ciało, metabolizm i wszystkie fizjologiczne mechanizmy do wydania potomka na świat są opisane w grubych tomach naukowej literatury. Tak wiele musi się zmienić, by kobieta była w stanie zajść w ciążę, donosić ją i urodzić zdrowego noworodka. Co najciekawsze, zmiany te mogą być przyczyną przykrych konsekwencji nie tylko dla obecnej ciąży, ale mogą rzutować na przebieg kolejnych. Jednym z ważniejszych zagadnień dotyczących bezpiecznego okresu prenatalnego jest tzw. konflikt serologiczny. 

Zrozumienie zawiłości związanych z tym zjawiskiem ułatwiły badania dotyczące układu immunologicznego człowieka. Czynnik Rh, specjalny element układu immunologicznego, występuje w ścianie krwinek czerwonych (erytrocytów), a jego obecność stwierdza się u blisko 85% ludzi na świecie. Lata temu odkryli go dwaj badacze Levine i Stetson. Prowadzili oni badania na krwi małp z gatunku Macacus Rhesus, stąd też wzięła się nazwa tego czynnika. Dwa warianty obecności lub jego braku określa się mianem „Rh dodatni” lub „Rh ujemny”.

Niezgodność między grupą krwi kobiety i mężczyzny istnieje, gdy ciężarna jest „Rh ujemna”, czyli nie stwierdza się u niej czynnika Rh, a ojciec dziecka jest „Rh dodatni”. Oczekiwany bobas odziedziczy grupę krwi od mamy lub taty, zatem po tacie może być „Rh dodatni”. Nie byłoby w tym nic złego, jeśli nie brać pod uwagę faktu, że krew matki i płodu w nieznacznym zakresie może się mieszać. To mieszanie jest niezwykle niekorzystne gdyż właśnie wtedy krew matki może „uczulić się” na krew płodu. Ważne jest to, że najczęściej mechanizm ten nie jest groźny dla pierwszej ciąży. Ma za to duże znaczenie dla ciąż kolejnych, stąd też na pierwszym miejscu stawia się zawsze tzw. profilaktykę konfliktu serologicznego.

Najprościej schemat tego działania wyjaśnić można tak – w czasie pierwszego „spotkania” krwi mamy, bez czynnika Rh - (minus), z krwią płodu Rh + (plus), organizm matki „uczy się” „walczyć” z „obcą” krwią (dziecka). Póki się tego nie „nauczy” czyli nie wytworzy przeciwciał, w zasadzie nie spotykamy się z żadnymi konsekwencjami. Jednak przy drugim spotkaniu (w następnej ciąży) reakcja będzie znacznie silniejsza, ukierunkowana na niszczenie krwinek obcej krwi (Rh dodatniej krwi dziecka) i będzie to mechanizm „wyuczony”, więc o wiele bardziej burzliwy. Podanie immunoglobuliny ma za cel przeszkodzić organizmowi w tej „nauce”.

Odpowiednie postępowanie z ciężarną jest ukierunkowane na zminimalizowanie ryzyka wytworzenia przeciwciał przez mamę przeciwko krwinkom jej dziecka. Oznacza to w praktyce, że mamie „Rh ujemnej” w sytuacjach, w których może dojść do kontaktu z krwią płodu należy podać profilaktycznie dawkę immunoglobuliny. Służy to zablokowaniu wytwarzania przeciwciał.

Dawka immunoglobuliny różni się w zależności od czasu trwania ciąży, jej zakończenia, typu zabiegu, któremu poddana była ciężarna. Należy rozważyć jej podanie po porodzie, poronieniu, zabiegach wewnątrzmacicznych czy obfitych krwawieniach w trakcie ciąży. Podanie immunoglobuliny zaleca się także w trakcie fizjologicznej ciąży. W przypadku matek „Rh ujemnych” i ojców „Rh dodatnich” wskazane jest podanie immunoglobuliny anty-D w dawce 300j około 28 tygodnia ciąży. Ma to za zadanie powstrzymać produkcję przeciwciał w przypadku mikroprzecieków krwi między matką a płodem.

Jeśli jednak profilaktyka nie będzie wystarczająca, zostanie zastosowana za późno lub wcale, nie oznacza to w 100%, że wytworzone zostaną przeciwciała. W ciąży fizjologicznej obecność przeciwciał bada się w każdym z trzech trymestrów ciąży. Odpowiednie kroki diagnostyczno-lecznicze będą konieczne tylko w przypadku, jeśli któreś z badań potwierdzi wytworzenie przeciwciał. Moment ich wykrycia u przyszłej mamy zawsze łączy się z dużym niepokojem o dalszy rozwój ciąży. Powstałe zagrożenie wiąże się z tym, że przeciwciała matki mogą zaatakować krwinki płodowe. W najgorszym scenariuszu ich zniszczenie, co u płodu objawia się niedokrwistością. Diagnostyka prenatalna powinna skupić się zatem na ocenie ewentualnej niedokrwistości u płodu. Badania te opierają się na ocenie przepływów (badanie Dopplera) w tętnicy środkowej mózgu. Badania u kobiety z wytworzonymi przeciwciałami przeciwko krwinkom płodu należy wykonywać co miesiąc do 20. tygodnia ciąży, a po 20. tygodniu nie rzadziej niż w odstępach 3-tygodniowych. Określenie ich ilości (miana) pomocne będzie w zaplanowaniu ewentualnego rozszerzenia diagnostyki o kordocentezę (nakłucie pępowiny). Pobranie krwi od płodu i określenie skali niedokrwistości wpłynie na decyzję o, czasem koniecznej, transfuzji dopłodowej krwi. Zajmują się tym wykwalifikowane ośrodki terapii prenatalnej, w takim też ośrodku powinien odbyć się poród. Bezpieczeństwo dziecka w tej sytuacji jest najwyższym priotytetem.

Każda kobieta będąc w ciąży powinna poznać swoją grupę krwi. Szczególnie Rh-ujemnym ciężarnym należy się wyjaśnienie zagadnienia konfliktu serologicznego. Odpowiednia diagnostyka i profilaktyka zwiększy bezpieczeństwo zarówno ciężarnej jak i nienarodzonego jeszcze dziecka.

VIB/202/12-2017

Skomentuj artykuł

„Połogowy zawrót głowy”, czyli jakie problemy mogą wystąpić w połogu Choroby tarczycy