Mięśniaki macicy - leczenie farmakologiczne

Wydrukowano z portalu
21 plus 7

Jedną z najczęstszych zmian w obrębie macicy są mięśniaki. Tworzą się one u kobiet z komórek mięśniówki macicy. W wieku rozrodczym występują u prawie co piątej kobiety,
a po 50. roku życia – u co drugiej. Powstawaniu guzów sprzyjają zaburzenia hormonalne – dysproporcje pomiędzy wydzielaniem estrogenów a progesteronu.

W ich tworzeniu znaczenie może mieć również czynnik genetyczny. Po menopauzie, kiedy następuje obniżenie stężenia hormonów płciowych, mięśniaki często same się zmniejszają. Zmiany te, będąc łagodnymi guzami, nie stanowią dużego zagrożenia dla zdrowia pacjentki – odsetek transformacji nowotworowych to poniżej 0,5% przypadków. Powstają z tkanki mięśniowej macicy i rozwijają się w jej trzonie. Mogą mieć średnicę od kilku milimetrów do kilkunastu centymetrów. Właśnie dlatego, ze względu na ich rozmiary, pacjentce może zostać zaproponowana operacja. W przypadku kiedy zmiany te osiągają duże rozmiary, pacjentka może odczuwać dyskomfort w podbrzuszu i jamie brzusznej, może dojść do objawów uciskowych, parcia na mocz, parcia na stolec i innych. Tego typu sytuacje zdarzają się rzadko, jednak są poważnym wskazaniem do operacji. Niepokojące objawy zależą od umiejscowienia i rodzaju guzów: mięśniaki mogą być uszypułowane, rosnąć na wewnętrznej ścianie macicy (podśluzówkowe), na zewnętrznej (podsurowicówkowe) czy w jej obrębie (śródścienne).

Problem jest na tyle rozpowszechniony, że stale opracowuje się nowe metody leczenia. Początki tej drogi to operacje radykalne – usuwano macicę w całości. Z wielu powodów taka terapia nie była najlepszym wyjściem. Po pierwsze jest to duża, rozległa operacja, mogąca wiązać się z różnymi powikłaniami. Niosło to za sobą konieczność długiej rekonwalescencji i wolnego powrotu do pełnej aktywności. Łączyło się to jednocześnie z brakiem możliwości posiadania dzieci, co dla wielu kobiet mogło być nie do zaakceptowania. Dążenia do usprawnienia i ulepszenia leczenia dotyczyły maksymalnego zakresu operacyjnego. Rezygnacja z usuwania całej macicy na rzecz amputacji trzonu macicy spowodowała szybszą rekonwalescencję, mniejszy zakres operacji i zdecydowanie mniejszy odsetek powikłań, na przykład uszkodzenia moczowodów. Pozwoliło to także oszczędzić pacjentce szyjkę macicy, co przynosiło wymierne korzyści chociażby w kwestii współżycia, które było o wiele przyjemniejsze przy jej zachowaniu.

Idea minimalizowania zakresu operacyjnego skierowała lekarzy w stronę operacji oszczędzających – myomectomii, czyli usunięciu, wyłuszczeniu mięśniaka. Zachowany zostaje więc narząd rodny, a miejsce po usuniętym mięśniaku zaszywa się. Pacjentka pozbywa się zmiany, bez konieczności dużej, rozległej ingerencji w narząd rodny. Dodatkowo przeprowadzenie tej operacji laparoskopowo przyspiesza powrót do zdrowia, ułatwia gojenie, pacjentka szybciej może opuścić szpital.

Sytuacje komplikują najczęściej wymiary mięśniaków, ich liczba i lokalizacja. U pacjentek po menopauzie, kiedy nie ma konieczności zachowania narządu rodnego, problem jest mniejszy. Jednak u pacjentek pragnących zachować płodność ingerencja w budowę narządu rodnego powinna być bardzo przemyślana. Nawet usunięcie mięśniaka, który w niewielkim stopniu był częścią trzonu macicy, tworzy miejsce, które poprzez powstałą bliznę będzie jakościowo słabsze i mniej podatne na rozciąganie na przykład w trakcie ciąży. Na szczęście rzadko zdarzają się pęknięcia macicy w trakcie ciąży czy w czasie porodu w miejscach wcześniej operowanych, są to jednak ciężkie powikłania niosące za sobą duże niebezpieczeństwo zarówno dla matki, jak i dla płodu.

Jakie propozycje ma współczesna medycyna dla pacjentek z dużymi zmianami, pragnących zachować płodność? Co zaproponować pacjentce, u której rozległość zmian może powodować znaczny wzrost ryzyka wystąpienia powikłań w trakcie operacji?

Lekiem, który obecnie jest najczęściej badanym i ocenianym w medycznych doświadczeniach jest octan uliprystalu. Działanie tego leku polega na blokowaniu czynności przysadki mózgowej, co ogranicza produkcję hormonów przez jajniki, a w konsekwencji powoduje zmniejszenie ilości estrogenów w organizmie. Udowodniono, że zmiany w mięśniu macicy, podatne na obecność hormonów, zmniejszają swoje rozmiary. Zysk może przynieść także łatwiejszy przebieg operacji oraz mniejszy jego zakres i tym samym ingerencja w integralność zdrowego mięśnia macicy. Niektórzy badacze podkreślają również zmniejszenie utraty krwi w trakcie operacji i jej większe bezpieczeństwo dla zdrowia pacjentki. Zastosowanie tego preparatu pozwoli na takie postępowanie, które może ułatwić zachowanie płodności w przypadku, kiedy mięśniaki znacząco modyfikują trzon macicy, w którym w przyszłości ma się rozwijać ciąża.

Niestety, nie ma róży bez kolców. Każde leczenie hormonalne ma swoje wady. Przewlekły stan zmniejszonej ilości estrogenów nie pozostaje bez wpływu na organizm kobiety. Szczególnie doskwierające mogą być objawy związane z pogorszeniem stanu śluzówek pochwy, ich suchości, atrofii zależnej od hipoestrogenizmu. Dołączyć się może do tego nasilenie objawów wypadowych pod postacią uderzeń gorąca, co może znacznie obniżyć jakość życia. Zdecydowanie istotniejszy wydaje się jednak wpływ na demineralizację kości. Ograniczenie jego stosowania maksymalnie do sześciu miesięcy ma chronić kości przed zbyt dużymi zmianami osteoporotycznymi. Kolejnym problemem może być sytuacja, gdy leczenie trzeba zakończyć. Po pewnym czasie można zauważyć, że mięśniaki na nowo powiększają swoje rozmiary, zdarza się, że wracają do poprzednich rozmiarów.

Baza wiedzy o leczeniu zachowawczym mięśniaków macicy stale rośnie. Analizy porównawcze pokazują, że mimo tego, że ten typ leczenia ma swoje ograniczenia, to stanowi ciekawą alternatywę dla zabiegów operacyjnych. Z pewnymi zastrzeżeniami pozwoli to części kobiet uniknąć leczenia radykalnego, co może być szczególnie istotne u tych, które chcą zachować zdolność do macierzyństwa. 

Skomentuj artykuł

Mięśniaki macicy Mini-pill