Poporodowe zaburzenia psychiczne

Wydrukowano z portalu
21 plus 7

Czas płodny kobiety i – co za tym idzie – okres macierzyństwa przypadają na najbardziej burzliwy moment w jej życiu. Wszystko się zmienia, przychodzą nowe obowiązki, praca, związek. Liczba zmian, które na przestrzeni kilku lat spadają na kobietę, może w pewnych sytuacjach okazać się zbyt duża. Co decyduje o tym, czy kobieta poradzi sobie, szczęśliwie urodzi, będzie zakochaną w dziecku matką? Co może przeszkodzić jej w tych ważnych zadaniach, a co spowoduje, że może nie poradzić sobie z nową rolą?

Punkt kulminacyjny, którym jest poród dziecka, świadczy o wszystkim tym, co działo się z pacjentką przed ciążą, w jej trakcie i na sali porodowej. Nie sposób uciec od kilku bardzo istotnych wniosków dotyczących tego, jak kobieta przygotowuje się do tej chwili. Wiązanie się z partnerem, z którym łączy ją nadzieja na macierzyństwo, jest pierwszym krokiem. Wybiera takiego, który otoczy ją opieką i bezpieczeństwem. Da jej spokój i świadomość, że poradzą sobie w każdej sytuacji. Tego właśnie potrzeba jej będzie na sali porodowej. Komfort pacjentki podczas porodu jest tym większy, im bardziej empatyczny i zaangażowany jest ich partner. Obawy, które towarzyszyły kobiecie w ciąży, są mniej znaczące, wątpliwości błahe, strach o przyszłość blaknie. Partner, w którym ma oparcie, pomoże jej przebrnąć przez meandry ciąży, wesprze w najtrudniejszych chwilach i wyprowadzi na prostą, nawet z najgłębszych „dołków”. W jego oczach wciąż będzie widzieć miłość, podziw i zachwyt, mimo rozstępów, spuchniętych nóg i wciąż powiększającego się brzucha.

To samo zadanie stoi po stronie wszystkich tych, którzy mniej lub bardziej bezpośrednio tworzyli jej świat. Tak jak partner, tak i inni członkowie rodziny mają realny udział w przygotowaniu rodzącej do tego najważniejszego dla niej zadania. Wsparcie, które jej ofiarują i którego ona tak bardzo potrzebuje, przyniesie same korzyści. Ta trudna rola wymaga pomocy, zrozumienia i obecności – czasem trzeba po prostu razem pomarudzić.

W czasach, kiedy praca i finanse potrafią być dla człowieka wszystkim, także ta sfera ma ogromny wpływ na to, jak kobieta czuje się w tym „zawieszeniu”. Brak obaw o możliwość powrotu do pracy, wsparcie współpracowników, szefów, pewność, że po zakończonym urlopie macierzyńskim stanowisko będzie nadal wolne, to ogromna wartość. 

Wspaniale, gdyby wszystko to, co tak mocno na nas wpływa, miało tylko i wyłącznie pozytywny wydźwięk. Niestety, mimo szczerych chęci nie można uznać, że świat jest idealny i wszystko pójdzie po naszej myśli. Ciąża wcale nie musi być najwspanialszym okresem w życiu. Gdy jest efektem przelotnego związku, gdy z całą świadomością trzeba uznać, że była nieplanowana, staje się silnym stresorem. Przeważająca część ciąż przebiega bez większych komplikacji, mogą się jednak zdarzać takie sytuacje, gdy ciąża staje się okresem niebezpiecznym zarówno dla matki, jak i dla płodu. Komplikacje, które mogą pojawić się w ciąży, potrafią skutecznie przeszkodzić w radosnych przygotowaniach do macierzyństwa. Brak poczucia bezpieczeństwa, lęk o przebieg rozwoju dziecka, to powody nieprzespanych nocy i ciężkich nastrojów. Nieobecność partnera w czasie tych kłopotów może dodatkowo potęgować poczucie beznadziei. Brak jego wsparcia obciąża psychikę kobiety, ciągłe napięcie powoduje, że nie sposób zrobić sobie „chwili przerwy”. Przewlekłe zmęczenie, niewyspanie związane z wciąż powiększającym się obwodem brzucha i stres potrafią wykończyć najtwardsze z nich. Dodatkowo przyszłość, która często wydaje się niepewna, praca, która nie daje gwarancji, że poczeka, potrafi dobić najwytrwalsze.

Emocjonalne konsekwencje porodu mogą być zarówno pozytywne, jak i negatywne, choć te drugie najczęściej wychodzą na pierwszy plan. Nowo upieczona matka może mieć skłonność zarówno do obniżonego, jak i do podwyższonego nastroju. Nowe zajęcia również wpłyną na to, jak ona będzie się czuła sama ze sobą, w otoczeniu. Społecznie nadane obowiązki, chociażby takie jak karmienie piersią, także mogą powodować różne emocje. To wszystko zbiega się w jednym punkcie i w jednym pytaniu – czy na pewno ze wszystkim sobie poradzę, czy na pewno będę dobrą matką?

Nawet do 80% kobiet w okresie okołoporodowym doznaje objawów psychosomatycznych wskazujących na obniżony nastrój. Wśród symptomów charakterystycznych dla poporodowych zaburzeń nastroju wyróżnia się: drażliwość, poczucie mniejszej atrakcyjności, gorszy nastrój pod koniec dnia, zmniejszenie popędu (libido), uczucie osamotnienia, niemożność wychodzenia tak często jak dawniej, częsty płacz, trudności w okazywaniu uczuć, a zwłaszcza miłości osobom bliskim, uczucie bycia kimś nieważnym. Nie ma ściśle określonego czynnika, który by determinował wystąpienie zaburzeń psychicznych po porodzie. Zmiany hormonalne, które mogą mieć największy wpływ na te zaburzenia, dotyczą każdej położnicy, ale nie każda będzie cierpiała z powodu obniżonego nastroju po porodzie. W zależności od stopnia nasilenia i czasu trwania objawów poporodowe zaburzenia psychiczne dzieli się na:

  • przygnębienie poporodowe – dotykające 25-85% kobiet po porodzie;
  • depresja poporodowa – 10-20% kobiet po porodzie;
  • psychozy – 0,1-0,2% położnic.

Jeśli nasilenie symptomów jest niewielkie i ustępują one samoistnie, nie ma powodu do obaw. Tak właśnie manifestuje się najczęściej tzw. baby blues. Obniżony nastrój najczęściej pojawia się 2-3 dni po porodzie. To właśnie wtedy silnie spadający poziom estrogenów sprawi, że zabraknie dobrego samopoczucia, humoru, wiary we własne możliwości. Pojawi się zwątpienie, obawa, lęk przed tym wszystkim, co nowe. Na szczęście nie będą to jedyne myśli towarzyszące w codziennych obowiązkach. W swym nasileniu nie przeszkodzą one pacjentce funkcjonować prawidłowo, nie zmniejszą komfortu jej życia, nie zaburzą więzi z dzieckiem. Powrót do domu ze szpitala, wsparcie najbliższych, pomoc przy nowych wyzwaniach pozwolą szybko otrząsnąć się z przykrych chwil i śmiało ruszyć w macierzyństwo.

Jednak jeśli pacjentka nie otrzyma wsparcia, objawy mogą się nasilać. Mogą się przerodzić w depresję poporodową, a to jest już choroba psychiczna. Stan pacjentki pogarsza się, rośnie niechęć do wszystkiego, do siebie, do dziecka, partnera. Komfort życia znacząco się zmienia, wzrasta obojętność na wydarzenia codzienne. Leczenie wymaga podania leków przeciwdepresyjnych przy jednoczesnym stosowaniu psychoterapii. Taka sytuacja zdarza się częściej u kobiet, które przebyły przygnębienie poporodowe. Funkcjonowanie kobiety z pełnoobjawową depresją jest poważnie zaburzone, stąd też powinna ona otrzymać szybko profesjonalną pomoc i wsparcie, bez których nie da sobie rady z tym problemem.

Psychoza poporodowa jest najpoważniejszym spośród poporodowych zaburzeń nastroju. Kobiety z tej grupy nie są w stanie zaspokoić podstawowych potrzeb psychicznych dziecka, często również i fizycznych. Myśli pacjentki krążą wokół spiskujących przeciw niej najbliższych, szykan otoczenia, żartów sąsiadów, prześladowań. Pacjentce może się wydawać, że świat jest przeciwko niej, że wszyscy chcą jej odebrać dziecko, że chcą ją otruć. Może reagować agresywnie, może stanowić niebezpieczeństwo dla siebie i dla dziecka. Rzecz jasna wszystko to wynika z samej choroby, która niestety nie pozostawia wyboru – leczenie wymaga hospitalizacji psychiatrycznej.

Każda kobieta w mniejszym lub większym stopniu będzie musiała stawić czoła przeciwnościom związanym z ciążą, porodem i macierzyństwem. Istotą sprawy jest to, że każdemu potrzebna jest czasem chwila słabości, oddech, zebranie sił. Do tej roli nie sposób się przygotować, każda pacjentka bierze udział w prapremierze pod tytułem „moje macierzyństwo”. Jeśli dzięki pomocy tych, którzy jej otaczają, będzie umiała dać sobie radę na tej scenie, to czekać ją mogą tylko oklaski i podziw.

Skomentuj artykuł

Po czym rozpoznać, że jest się w ciąży? Pozaantykoncepcyjne działanie leków antykoncepcyjnych