Cesarskie cięcie na życzenie – zagrożenia i możliwe powikłania

Wydrukowano z portalu
21 plus 7

Cesarskie cięcie na życzenie - niebezpieczna moda

Poród od dawna kojarzy się nam z bólem. Wśród ankietowanych na temat największych obaw dotyczących porodu większość wskaże, że obawia się cierpienia. Dla niektórych rodzących bywa tak paraliżujący, że nie wyobrażają sobie siebie na sali porodowej. Świadomość tego, że poród w końcu nastąpi, a one nie dadzą sobie rady z dolegliwościami skłania do poszukiwania innych sposobów ukończenia ciąży. Cesarskie cięcie będące „wyjściem” z tej sytuacji najczęściej jest jednak ślepą uliczką. Czy to na pewno dobry sposób na „bezbolesny” poród?

Anegdota o tym, że rodząca kobieta może sobie prawie(!) wyobrazić jak czuje się mężczyzna gorączkujący do 37℃ to oczywiście gruby żart. W dziesięciostopniowej skali ból porodowy osiąga 8 – 9 pkt., więc jest to wynik bardzo bliski maksymalnej punktacji. Jasno wskazuje to na wagę problemu. Dla wielu położnic ból porodowy stanowi traumę na całe życie. To właśnie kobiety z tej grupy, zwłaszcza gdy mają niski próg bólowy, najchętniej skorzystają z cesarskiego cięcia na życzenie.

Cesarskie cięcie na życzenie

Cesarskie cięcie na życzenie to najnowsza moda. Pozwala uniknąć trudności, wysiłku i bólu w trakcie porodu naturalnego. Jest wygodne, planowe, z możliwością ustalenia konkretnego momentu rozwiązania i tym samym daty urodzin dziecka. No i wykonuje je „znany lekarz” w nowoczesnej klinice. „Zalet” można by mnożyć bez liku. W rozmowach najczęściej podkreślany jest fakt, że cesarskie cięcie nie boli tak jak poród i że w tym leży największa jego zaleta. Skoordynowane działanie, dostosowane do własnego życia i planów codziennych – czegóż chcieć więcej w tym zabieganym świecie?

Wskazań do cięcia cesarskiego, zarówno matczynych jak i płodowych, jest tak wiele, że cięć cesarskich wykonuje się zbyt dużo. Odsetek rzędu 40% nikogo już nie dziwi. Ich ilość w zależności od miejsca na świecie może przekroczyć ponad 70% w krajach Ameryki Południowej. Świadomie patrzący na ten aspekt dostrzegają jednak, że to droga donikąd, odsetek ten bowiem, mimo edukacji, stale rośnie. Pozostaje to rzecz jasna w konflikcie z apelem Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), która nadal pozostaje na stanowisku, że tylko 10% ciąż powinno być zakończone operacyjnie.

Cesarskie cięcie na życzenie - wady i zalety

Czy cesarskie cięcie jest złym rozwiązaniem? Z pewnością analiza zysków i strat jest w tym temacie bezlitosna – operacja ta nie powinna być opcją, a ostatecznością. Dlaczego ten jeden z najczęściej wykonywanych zabiegów operacyjnych w oddziale ginekologiczno-położniczym, jest tak kontrowersyjny? Bo cięcie cesarskie to nie zabieg, nie procedura – ale OPERACJA. Nacięcie całej ściany jamy brzusznej, otwarcie macicy i wydobycie płodu to nie zabawa czy spacer po lesie. Wiele pacjentek postrzegając cięcie cesarskie jako „zabieg” mylnie interpretuje zakres i jego istotę. Wiele z nich nie kojarzy tego z niebezpieczeństwem, wręcz przeciwnie, określa go jako „wygodny i komfortowy”. Powikłania po cesarskim cięciu mogą wystąpić jak po każdym działaniu medycznym. Niewiele ciężarnych wie, że odsetek tych powikłań znacznie wzrasta przy drugim czy trzecim cięciu cesarskim. Rzadko zdają sobie one sprawę, że może się to łączyć z długotrwałą rekonwalescencją, a powikłania wymagać mogą długotrwałego i wieloetapowego leczenia. Coraz dłuższe formularze świadomej zgody na takie rozwiązanie ciąży potrafi otworzyć oczy niejednej pacjentce, jednak nadal zbyt często nie skłaniają nawet do chwilowej refleksji.

Powikłania po cięciu cesarskim

Zalet porodu naturalnego jest bez liku. Płód, poprzez ucisk kości i części miękkich kanału rodnego, jest stale pobudzany i mobilizowany do opuszczenia łona. Czynność skurczowa macicy działając na klatkę piersiową i brzuch płodu powoduje wypchnięcie z płuc zalegających tam wód płodowych. Przestrojenie ze środowiska „wodnego” (macicznego) na lądowe (pozamaciczne) jest dla noworodka największą trudnością. Proces adaptacji po porodzie przebiega łatwiej i szybciej. Mechanizm cięcia cesarskiego, często wykonywanego na „zimnej” (nie kurczącej się) macicy przeczy fizjologii. Statystycznie każda z kobiet przejdzie od 1 do 2 cięć cesarskich, a dodatkowo większość doświadczy np. jednej z operacji – wycięcia wyrostka robaczkowego lub pęcherzyka żółciowego. A im więcej operacji tym każda następna będzie bardziej obciążona ryzykiem powikłań. Zrosty wewnątrz jamy brzusznej, zmiany w zakresie anatomii mogą spowodować, że pozornie łatwe, kolejne, cięcie cesarskie może okazać się jedną z trudniejszych operacji.

Zgodnie z wytycznymi Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego (PTG) cesarskie cięcie na życzenie nie jest zalecane. Tym samym rodząca nie może żądać wykonania takiej operacji w przypadku braku jednoznacznych wskazań do jej wykonania. Tylko położnicy stale dyżurujący na blokach porodowych wiedzą, jak wiele jest sytuacji, w których rodząca i rodzina naciskają na przeprowadzenie cesarskiego cięcia. Pacjenci zapominają o zaletach porodu naturalnego niesłusznie zachwalając operacyjne zakończenie ciąży. Operacja wykonana bez medycznego uargumentowania to działanie wbrew logice medycznej.

Przyszłość cesarskiego cięcia

Wzrastająca liczba cesarskich cięć niepokoi. Coraz częściej wykonuje się 2 czy 3 cięcia cesarskie u tej samej kobiety. Coraz rzadziej pacjentki, które przeżyły już poród naturalny, chcą ponownie rodzić naturalnie. Specjaliści zdają sobie sprawę, że nie ma sposobu żeby powstrzymać zjawiska cesarskich cięć na życzenie. Znakomite gremia wciąż debatują jak ten niebezpieczny trend powstrzymać. W takich przypadkach, dokładnej analizy wymaga to, czy pierwsze cesarskie cięcie ma rozsądne, przemyślane medycznie wskazania. Jeśli wykonane zostanie „niepotrzebnie” to prawdopodobnie pociągnie za sobą konieczność wykonania drugiego lub nawet trzeciego „niepotrzebnego” cięcia cesarskiego.

Cięcie cesarskie będzie jedną z najczęściej wykonywanych operacji w oddziałach położniczych. Dzięki nowoczesnym technikom operacyjnym i doświadczeniu uznawane jest za postępowanie względnie bezpieczne. Istotą jest tutaj właśnie ta względność. Konieczne staje się odpowiednie przygotowanie pacjentki, przemyślenie wskazań, analiza i ocena zysków i strat. Mimo wad i zalet cięcia cesarskiego zawsze najważniejszym celem będzie urodzenie zdrowego dziecka.

VIB/211/03-2018

Skomentuj artykuł

Zastrzyk antykoncepcyjny „Połogowy zawrót głowy”, czyli jakie problemy mogą wystąpić w połogu