Seks oralny

Wydrukowano z portalu
21 plus 7

Seks oralny, zwany w Polsce miłością francuską, jest jedną z wielu form aktywności seksualnej, która polega na pieszczeniu, ssaniu lub lizaniu narządów płciowych partnera w celu doprowadzenia go do orgazmu. Może stanowić też element gry wstępnej. Niemal co drugi z nas przynajmniej raz w życiu podejmował kontakt oralny. Obecnie 15% Polaków zazwyczaj wybiera tę formę aktywności, chociaż badania wskazują, że chcielibyśmy częściej być w ten sposób pieszczeni.

Narządy płciowe zarówno kobiety, jak i mężczyzny są niezwykle unerwione i ukrwione, dzięki czemu stymulacja tych okolic może wywołać bardzo intensywne doznania. Pobudzenie męskich narządów płciowych (prącia i moszny) określamy terminem fellatio, natomiast kobiecych narządów (warg sromowych, łechtaczki i wejścia do pochwy) – cunnilingus.

Najpopularniejsza forma stymulacji oralnej mężczyzny polega na penetrowaniu prąciem jamy ustnej przy jednoczesnym wykonywaniu ruchów frykcyjnych (do przodu i do tyłu, analogicznie jak przy spółkowaniu). Jest to bardzo przyjemne, ponieważ doznania są podobne jak w przypadku penetracji pochwy (ciepło, ślisko i wilgotno). Ponadto możliwe jest mocniejsze ściśnięcie ustami prącia (niż mięśniami pochwy), a także pobudzanie językiem, co stanowi dodatkową stymulację. W wyniku takich czynności dochodzi do erekcji członka, która może zakończyć się wytryskiem.

Stymulacja oralna kobiet dla niektórych jest najefektywniejszą drogą do osiągnięcia orgazmu. Jednak tylko co siódma kobieta wyraża chęć bycia pieszczoną w ten sposób, co może wynikać z różnych przyczyn, przede wszystkim uwarunkowanych psychospołecznie. Część kobiet wstydzi się dotykać i zaznawać przyjemności, a są i takie, które mają negatywne nastawienie do swoich genitaliów i zapachu wydzieliny z pochwy.

Inną techniką seksu oralnego jest tzw. pozycja „69”, która polega na jednoczesnej stymulacji obydwojga partnerów. Niewiele osób podejmuje tę aktywność ze względu na trudność w skupieniu się na braniu i dawaniu przyjemności w tym samym momencie. Niestety pozycja „69” wiąże się z niebezpieczeństwem, że przeżywający orgazm mężczyzna, może zacząć wykonywać mimowolne ruchy frykcyjne i sprawić ból kobiecie, a nawet wywołać odruch wymiotny lub uniemożliwić chwilowe złapanie oddechu.

Ponadto warto pamiętać, że podczas seksu oralnego można zarazić się wieloma chorobami,  np. wirusem HIV, wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV), opryszczką, chlamydią i innymi. Tak samo jak w przypadku seksu klasycznego tu także istnieje prawdopodobieństwo zakażenia się chorobami wenerycznymi. Aby zmniejszyć ryzyko infekcji, należy wykorzystać do kontaktu prezerwatywę albo koferdam wykonany z lateksowej gumy (ślinochron).

Podsumowując, seks oralny – jak każda forma aktywności seksualnej – powinien wynikać z obopólnej chęci sprawienia sobie nawzajem przyjemności. Oboje partnerów musi zgodzić się na taki kontakt fizyczny i być na siebie uwrażliwionym, czyli należy zwracać uwagę na to, czy dany dotyk sprawia partnerowi przyjemność. Fellatio i cunnilingus to rodzaje sztuki dawania partnerowi seksualnej przyjemności, która może być zarówno częścią gry wstępnej, jak i formą pełnego zaspokojenia.

Skomentuj artykuł

Nie wstydź się! - czyli skąd się bierze wstyd seksualny w kulturze Zachodu? Seks, zdrada i zadowolenie - czyli kilka słów o nas samych