Golenie miejsc intymnych – czy powinno się golić miejsca intymne?

Wydrukowano z portalu
21 plus 7

Golenie miejsc intymnych

Golenie miejsc intymnych

Golenie okolic intymnych wydaje się coraz szerzej propagowaną modą. Świat XXI wieku upatruje w nieowłosionej skórze symbolu delikatności, piękna i sensualizmu. Czy taka ingerencja w naturę ciała człowieka, jaką jest golenie miejsc intymnych, stanowi tylko kaprys i chwilową popularność? Czy takie postępowanie może narazić zdrowie na szwank?

Wielu zaskoczy zapewne fakt, że depilacja to nie wybryk współczesności. Już od starożytności stosowano wszelakie metody usuwania włosków, a w niektórych kulturach podczas takich zabiegów nie ostały się nawet włosy z brwi. Przez szereg lat część kobiet przedkładała nagą skórę bez włosów nad zarośnięte okolice intymne. Depilacja i jej wpływ na światopogląd ewoluowały przez lata, w pewnym momencie będąc nawet orężem i argumentem feministek przeciwko szowinistycznym amatorom nagiego, niczym nie przysłoniętego ciała. Poglądy na ten temat się zmieniają i można iść o zakład, że wkrótce nastąpi powrót np. fryzurek intymnych, a depilacja do zera odejdzie do lamusa. Tak czy inaczej warto sobie zadać pytanie, co dla naszego zdrowia jest najlepsze. Owłosiona czy wydepilowana skóra lepiej chroni przed czynnikami chorobotwórczymi?

W kwestii golenia miejsc intymnych zdania są podzielone. Niektórzy uważają, że zarost na skórze stanowi barierę przed infekcjami, naturalną, stale obecną i niewymagającą żadnego wysiłku. Inni znowu twierdzą, że obfite owłosienie miejsc intymnych zwiększa ryzyko infekcji, gdyż między włosami gromadzić się mogą chociażby warstwy złuszczonego nabłonka czy inne zanieczyszczenia. Jakby do tego nie podejść – wybór leży po stronie kobiety i coraz częściej po stronie jej partnera. To, co podoba się jednemu, nie musi się podobać drugiemu.

Czym i jak golić miejsca intymne?

Jeśli wybór padł na pozostającą à la mode depilację, zagwozdkę może stanowić jedynie wybór sposobu. Podstawową kwestią jest decyzja, czy zrobić to samemu czy zdać się na profesjonalistę. Od tego zależeć będzie wiele kwestii – począwszy od „narzędzi”, po efekt i cenę zabiegu. Szybki rekonesans ułatwi poniższe podsumowanie:

  • Maszynka do golenia

    ZA: cena, łatwy zabieg, szeroko dostępne akcesoria (pianka, maszynki, nożyki).

    PRZECIW: szybki odrost włosów, konieczność częstych powtórzeń, włoski stają się mocniejsze z zabiegu na zabieg.

  • Wosk/pasta cukrowa

    ZA: cena (zdecydowanie na korzyść wosku), łatwy zabieg.

    PRZECIW: znaczna bolesność (użycie pasty cukrowej jest mniej bolesne), ryzyko poparzenia gorącym woskiem w niesprawnych rękach (nie dotyczy pasty cukrowej).

  • Depilator elektryczny

    ZA: usuwanie cebulek włosów – z zabiegu na zabieg włoski stają się słabsze.

    PRZECIW: podrażnienia, czasem zaczerwienienia skóry depilowanej, znaczna bolesność.

  • Laser

    ZA: bezpieczne, zniszczeniu ulega cebulka włosa, konieczność powtórzenia zabiegu kilka razy, aż do uzyskania zadowalającego efektu

    PRZECIW: cena, podrażnienie i zaczerwienienie okolic depilowanych.

Każdy z zabiegów wymaga innego przygotowania i postępowania. Warto zwrócić się do specjalistów i zebrać wszystkie za i przeciw. Ułatwi to podjęcie decyzji, któremu zabiegowi się poddać. Każdy z nich mimo oczywistych zalet ma także wady – to właśnie je należy wziąć pod uwagę w pierwszej kolejności.

Jak golić miejsca intymne?

Jeśli zdecydujemy się na samodzielne wykonanie zabiegu golenia miejsc intymnych to priorytetem będzie ostrożność. Stopień skomplikowania anatomicznego okolic narządów płciowych i trudno dostępne miejsca będą wyzwaniem dla początkujących. Jest to szczególnie ważne, gdyż każde zadraśnięcie i zranienie lub zwykłe podrażnienie będzie ustępować wolniej i goić się trudniej niż na odkrytej skórze. Brak przewiewności, wzmożona potliwość w tych okolicach stanowi przeszkodę w gojeniu. Bardzo ważne po zabiegu jest odpowiednie działanie w celu zmniejszenia podrażnienia i zaczerwienienia. Warto po depilacji przemyć krocze wodą, osuszyć i zastosować krem łagodzący z dodatkiem d-pantenolu lub allantoiny.

Do legend natomiast przeszło golenie miejsc intymnych w ciąży. Według niektórych niemożliwe do wykonania, przez innych oceniane jako „Mount Everest depilacji” – tak czy siak pozostaje ona wyzwaniem nawet dla najwprawniejszych rąk. Trudno dostępne miejsca, powiększony brzuch i wrażliwe na podrażnienia okolice intymne – w zaawansowanej ciąży z pewnością łatwiej będzie powierzyć to zadanie kosmetyczce.

Nadmierne owłosienie – problem medyczny?

Temat golenia miejsc intymnych wymaga zainteresowania się jeszcze jednym wątkiem. Dotyczy on sytuacji, w których nadmierne owłosienie nie jest tylko i wyłącznie efektem „urody”. Szereg zespołów metabolicznych (jak np. zespół Cushinga) czy hormonalnych (jak np. zespół policystycznych jajników) mogą charakteryzować się obfitym owłosieniem zwłaszcza w miejscach „niekobiecych”. Każdą taką sytuację należy omówić z ginekologiem lub endokrynologiem. Poszukiwanie zmian w układzie hormonalnym może prowadzić do nieprzewidywanych wcześniej diagnoz. Postępowanie w takich sytuacjach nie powinno kończyć się na depilacjach. Fachowa, farmakologiczna terapia pozwoli zmniejszyć intensywność tego zjawiska i przyniesie większy komfort chorej.

Powszechność i popularność golenia okolic intymnych to woda na młyn dla przeróżnych salonów kosmetycznych. Mimo że zabieg taki oceniany jest jako łatwy i nieskomplikowany, ważne jest, by korzystać z usług profesjonalisty. Fachowa pomoc zapewni bezpieczeństwo i, co najważniejsze dla kobiety, zadowolenie z efektu.

VIB/245/11-2018

Skomentuj artykuł

Fakty i mity dotyczące antykoncepcji Hormony a nowotwory